Odwaga


Gaba!,Jestem odważny, przejdę przez rzekę!

Powiedział Adaś do swojej nauczycielki w przedszkolu. Dla jasności dodam, że grudzień, że zima, że wszystko dzieje się w lesie, gdzie grupa przedszkolaków bawi się nad wodą. Co robi Gaba…? nic ponad to, że słyszy o chęciach mojego małego odważniaka. Adam podchodzi do wody, daje krok i obiema nogami stoi w wodzie o głębokości paru centymetrów. A potem cofa się i z uśmiechem zdobywcy i pioniera wraca na brzeg. Rzeka pokonana, zadanie według niego wykonane w 100%. A nauczyciel stoi i się przygląda i towarzyszy bo kieruje nim przekonanie, że moje dziecko jest kompetentne, zna siebie, swoje możliwości i zrobi tyle kroków ile potrzebuje. Adaś potrzebował dwóch, a w jego ocenie zdobył całą rzekę!

Nie, nie było mnie tam. Widziałam nagranie. Dobrze, że mnie tam nie było. Bo zamiast sukcesu, Adam najpewniej otrzymałby komunikat w stylu: uważaj!, ale ta woda jest zimna, a jak się w niej przewrócisz?, nie jestem pewna czy to dobry pomysł, zamoczysz buty, niedawno byłeś chory, itp.

Moje dziecko jest kompetentne, odważne i wie gdzie są granice jego możliwości! Wie to, bo mogło sprawdzać, doświadczać, uczyć się, działać, bez zbędnych słów ze strony „mądrych” dorosłych.

Film ze ze zwykłego dnia w przedszkolu "Leśna Droga"

Ostatnie posty